"Bezpieczna Warszawianka" mija półmetek

Dodano: 3 tygodnie temu Czytane: 138

Kolejny kurs samoobrony dla kobiet „Bezpieczna Warszawianka” mija półmetek.

"Bezpieczna Warszawianka" mija półmetek
Kolejny kurs samoobrony dla kobiet „Bezpieczna Warszawianka” mija półmetek. Straż Miejska m.st. Warszawy szkoli grupę następnych 200 kobiet, jak zapobiegać i jak zachować się w razie napaści. W dotychczasowych edycjach wzięło udział ponad 3500 warszawianek. Pierwszą próbą refleksu są już same zapisy. Miejsca rozchodzą się w ciągu półtorej godziny.

Trwająca edycja jest trzecią i ostatnią w tym roku. Zajęcia prowadzone są w dwóch siedzibach straży – na Pradze Południe (Kobielska 5) i na Woli (Sołtyka 8/10).

W programie są sposoby obrony w sytuacjach najczęściej spotykanych zagrożeń: wulgarnych zaczepek, prób wyrwania torebki, innych ataków o charakterze rabunkowym, czy napaści na tle seksualnym.

Środki obrony dobierane są tak, żeby mogła je zastosować przeciętnie sprawna osoba. Kurs wykorzystuje techniki z kilku systemów walki, m.in. ju-jitsu, krav-magi czy defendo. Instruktorzy uczą oswobadzania się z uścisku, duszeń i chwytów, odpierania ataku w windzie, obrony przed ciosami, atakiem nożem, a nawet walki z pozycji leżącej. Uczestniczki dowiadują się także, jak i gdzie uderzyć, żeby zniechęcić napastnika do dalszej walki.

„W sytuacji niebezpieczeństwa staramy się unieszkodliwić, choćby na chwilę, przeciwnika, co umożliwi nam ucieczkę albo wezwanie pomocy” – mówi jeden z instruktorów st. insp. Arkadiusz Miszczuk. - „Ucieczka i krzyk to podstawowe środki samoobrony.” – dodaje.

Duży nacisk kładziony jest też na zapobieganie niebezpiecznym sytuacjom.

„Nie ma sensu kusić losu” – tłumaczą instruktorzy. - „Nieraz warto nadłożyć kilometr, zamiast iść po zmroku przez ciemny park. Po co ryzykować, jeśli można przejść do drugiego wagonu w tramwaju albo nawet wysiąść i poczekać na następny?” – pytają retorycznie. - „Nigdy nie wiadomo, jaką siłą i jakim narzędziem dysponuje napastnik. Może to być goła pięść, ale także pistolet. Odradzamy też spacery i bieganie z słuchawkami w uszach, zwłaszcza wieczorami. To znacznie obniża szanse dostrzeżenia niebezpieczeństwa.” – tłumaczą.

Pierwsza zasada samoobrony brzmi: „unikaj zagrożenia”.

Jednym z najbardziej popularnych wykładów są też zajęcia z pierwszej pomocy przedmedycznej, z wykorzystaniem fantomów i defibrylatora AED.
Zajęcia „Bezpiecznej Warszawianki” prowadzi dziesięcioro instruktorów z Wydziału Szkolenia warszawskiej straży miejskiej – 2 panie i 8 panów. Wszystkich cechuje zainteresowanie sztukami walki i ponadprzeciętna tężyzna fizyczna.  Prowadzący stale doskonalą swój warsztat podczas specjalistycznych kursów, organizowanych przez Ośrodki Szkolenia Policji.

Najbliższy kurs rusza w styczniu 2019. Warunki udziału  to: ukończony 18. rok życia, brak przeciwskazań medycznych i … dobry refleks. 200 miejsc rozchodzi się zwykle w ciągu półtorej godziny od ogłoszenia naboru.


Źródło: Straż Miejska
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz Ukryj formularz
Captcha
Przepisz tekst widoczny na obrazku.